„Z przyjemnością chcemy zakomunikować, ze EnCase 7.0 jest dostępny!”
Taka bombowa wiadomość przekazała nam firma Guidance. O nowej generacji EnCase’a mowa była od co najmniej kilku miesięcy. Dwie wersje beta dostępne dla zarejestrowanych użytkowników. Aura tajemnicy i nowej mocy prawie jak przy nowym Windowsie. Mnóstwo szumnych zapowiedzi – przypomnijmy, miedzy innymi:
- nowy interface
- support dla urządzeń mobilnych (Apple i nie tylko)
- rozwiązanie problemu indeksowania emaili
- preprocesowanie danych w całym casie
- pełna współpraca z obrazami nowszych systemów Microsoftu
i wiele wiele innych.
Przy próbach z wersją preview aż tak dobrze nie było. Doświadczenie jednak podpowiada, że nowe wersje EnCase’a potrzebują kilku(nastu)
poprawek, żeby się rozpędzić. Tak działo się i przy wersji 5tej, jak i 6tej.
Osobiście, nie uważam, żeby istniała szansa na szybką i bezbolesną migrację z wersji 6 do wersji 7. Szczególnie dla większych organizacji, które opracowały często skomplikowane procesy oparte np. na dużych EnSkryptach. I tutaj pojawia się pierwsze wyraźne ‘ale’ – wersja 7 proponuje nowe możliwości jeśli chodzi o funkcjonalność EnScript, co niestety wiąże się z brakiem kompatybilności wstecz. Wszystkie skrypty trzeba przepisać tak, by działały w wersji 7mej.
Zdecydowaną nowością jesli chodzi o EnCase jest preprocessing. Myślę, że przyjdzie jeszcze czas, by zweryfikować przede wszystkim jego efektywność (pierwsze testy szybkości pozostawiają mieszane wrażenia).
Co do interface’u to kwestia przyzwyczajenia i przysłowiowego gustu. Guidance zdecydował się go odswieżyć w kierunku tego, co prezentuje dziś większość przeglądarek, dużych aplikacji czy też konkurencji (FTK) – pojawiły się Taby i przez to inny sposob organizacji zarówno wewnątrz jednego Casefile’a jak i wielu otwartych jednocześnie obrazów.
Jeśli chodzi o zabezpieczenie danych, pojawiła się możliwość zabezpieczenia do czegoś bardziej zaszyfrowanego niz E01 z ‘haslem’. To na pewno ucieszy tych, którzy muszą często bezpiecznie przechowywać dane lub je gdziekolwiek przesyłać.
Ten wpis to jedynie kilka pierwszych impresji – na bardziej zdecydowane opinie przyjdzie jeszcze czas. Tym bardziej, że w najbliższych miesiącach przyjdzie z pewnością wiele update’ów i poprawek. Wszystkich, którzy już zdążyli nowego EnCase’a polubić lub się zniechęcić, serdecznie zapraszam do dyskusji.

